Sakramenty uzdrowienia: Namaszczenie chorych
Sakrament ten – podobnie jak sakrament pokuty – również zaliczany jest do sakramentów uzdrowienia. Jak rozumieć to uzdrowienie?
Wiadomo, że choroba i cierpienie dotykają każdego człowieka, są nieuniknionym towarzyszem życia po grzechu pierworodnym. Prawda ta jest nieraz bolesna, powoduje wiele pytań, niezrozumienia… „Choroba może prowadzić do niepokoju, zamknięcia się w sobie, czasem nawet do rozpaczy i buntu przeciw Bogu, ale może także być drogą do większej dojrzałości, może pomóc lepiej rozeznać w swoim życiu to, co nieistotne, aby zwrócić się ku temu, co istotne. Bardzo często choroba pobudza do szukania Boga i powrotu do Niego” (KKK 1501).
Trudno jednak człowiekowi o własnych siłach przyjmować chorobę i cierpienie, dlatego Kościół przychodzi mu z pomocą, udzielając sakramentu namaszczenia chorych. Sakrament ten nie ma na celu cudownego uzdrowienia ciała, ale przede wszystkim umocnienie duchowe w chorobie.
Skutki tego sakramentu są następujące (KKK 1532):
1. Zjednoczenie chorego z męką Chrystusa dla jego własnego dobra oraz dla dobra całego Kościoła;
2. Umocnienie, pokój i odwaga do przyjmowania po chrześcijańsku cierpienia, choroby lub starości;
3. Przebaczenie grzechów, jeśli chory nie mógł go otrzymać przez sakrament pokuty;
4. Powrót do zdrowia, jeśli to służy dobru duchowemu;
5. Przygotowanie na przejście do życia wiecznego.
Widać więc, że choroba nie jest tu pojmowana jako wielkie zło (jak to było w czasach Starego Testamentu). Dzięki Jezusowi Chrystusowi cierpienie zyskało nowy, głębszy wymiar, a przyjmowane z wiarą może przyczynić się do uświęcenia siebie i innych (por. KKK 1521). Łaska sakramentu namaszczenia ma cierpiącego właśnie w tym wspomóc. Tak więc sakrament ten przynosi uzdrowienie duszy, „umacnia ją przeciw pokusom złego ducha, przeciw pokusie zniechęcenia i trwogi przed śmiercią” (KKK 1520).
Warto uwypuklić jeszcze wymiar eklezjalny tego sakramentu, gdyż wspólnota Kościoła odgrywa w nim ogromną, choć wydaje się, słabo dostrzeganą rolę. Katechizm Kościoła Katolickiego w następujący sposób wyjaśnia: „Kościół w komunii świętych wstawia się w intencji chorego”, natomiast chory ze swej strony przez łaskę sakramentu „przyczynia się do uświęcenia Kościoła i do dobra wszystkich ludzi, dla których cierpi i ofiarowuje się przez Chrystusa Bogu Ojcu” (nr 1522).
Papież Benedykt XVI w Orędziu na Światowy Dzień Chorego w 2008 roku wskazał na obecność Maryi przy chorych i cierpiących. Zachęcał też, żeby pozwolić Maryi, by „wzięła nas za rękę i nami pokierowała, abyśmy sami z kolei powiedzieli fiat woli Bożej całym życiem, na które składają się radości i smutki, nadzieje i rozczarowania, ze świadomością, że próby, ból i cierpienie wzbogacają sens naszego pielgrzymowania na ziemi” (p. 1).
Trzeba również zadać pytanie: kto może przyjąć ten sakrament? Przede wszystkim nie jest on przeznaczony tylko i wyłącznie dla osób umierających lub starszych. Takie myślenie może być usprawiedliwione przez fakt, że w historii sakrament ten zaczął być udzielany wyłącznie umierającym. Jednak jest on przeznaczony dla chorych. Dokładnie mówi o tym św. Jakub: „Choruje ktoś z was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (5, 14-15).
Dla umierających przeznaczony jest tzw. wiatyk (łac. via, viae – droga). Jest to ostatni sakrament przygotowujący człowieka przez pokutę, namaszczenie chorych i Eucharystię na drogę do wiecznej Ojczyzny.
Na koniec warto jeszcze dodać, w jaki sposób udziela się sakramentu namaszczenia chorych? Zaczyna się liturgią Słowa i aktem pokutnym, po czym kapłani wkładają w milczeniu ręce na głowy chorych i modlą się za nich, a następnie namaszczają ich olejem świętym. Celebracja ta ma zawsze charakter liturgiczny i wspólnotowy, nawet jeśli odbywa się w domu chorego (KKK 1517-1519).
Anna Heppner