Eucharystia
Eucharystia jest źródłem i szczytem życia i misji Kościoła. Temu centralnemu aspektowi swojej posługi Kościół poświęcił przez ostatnie dziesięciolecia bardzo wiele tekstów. W krótkim opracowaniu na temat tego sakramentu będzie więc zasadne oparcie się właśnie na najważniejszych dokumentach.
Każda Eucharystia jest sakramentalnym uobecnieniem męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W tym darze Jezus Chrystus przekazał Kościołowi nieustanne uobecnianie tajemnicy paschalnej. W nim ustanowił tajemniczą równoczesność między tamtym Triduum i wszystkimi mijającymi wiekami.
W każdej Eucharystii Jezus w sposób rzeczywisty ponownie się za nas ofiaruje. Ponownie umiera za nas na krzyżu. Jak mówi święty Paweł, ilekroć spożywamy chleb lub pijemy kielich, głosimy śmierć Chrystusa (por. 1 Kor 11,26). To w Eucharystii najpełniej doświadczamy Bożej Miłości, Miłości, która była zdolna do śmierci krzyżowej. Myślę, że ta myśl jest podstawowa dla naszego właściwego podejścia do Eucharystii: Msza św. uobecnia ofiarę Krzyża, nie powiększa jej, niczego jej nie dodaje ani jej nie mnoży. Jest dokładnie tym samym wydarzeniem.
Vaticanum II określił, że Ofiara eucharystyczna jest «źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego». Stanowi ona również centrum życia eklezjalnego. Jest ona ośrodkiem chrześcijańskiego życia dla Kościoła powszechnego, lokalnego, jak i dla poszczególnych wiernych. Kościół bowiem rodzi się z tajemnicy paschalnej. A przecież to właśnie Eucharystia jest w najwyższym stopniu sakramentem tajemnicy paschalnej.
Kościół otrzymał Eucharystię od Chrystusa nie jako jeden z wielu cennych darów, ale jako dar największy, ponieważ jest to dar z samego siebie, z własnej osoby. Doniosłości żadnego innego Chrystusowego daru, a nawet powagi żadnego z pozostałych sakramentów nie możemy porównywać z wielkością Eucharystii. W niej Jezus Chrystus daje nam całego siebie w osobowym, substancjalnym darze. Daje siebie w całości pozwalając siebie spożywać. Kawałek chleba i kielich wina stają się Jego prawdziwym Ciałem i Krwią.
Eucharystia kieruje nas ku ostatecznemu celowi, jest przedsmakiem pełni radości obiecanej przez Chrystusa. W niej już dotykamy nieba. Można powiedzieć, że antycypujemy w doświadczeniu życia wiecznego. W sposób sakramentalny już teraz w pewnym stopniu uczestniczymy w tej rzeczywistości.
Można by jeszcze wiele pisać o Eucharystii i dotknąć wielu aspektów. Z uwagi na formę artykułu ograniczam się tylko do powyższych. Wybrałem je, gdyż z jednej strony są to aspekty podstawowe, a z drugiej strony są mi one szczególnie bliskie.
Na samym końcu chciałbym dotknąć sprawy przykrej. Mianowicie kwestii braku docenienia wśród polskich katolików wielkości daru Eucharystii. Musi martwić, że bardzo wiele osób, często przez dłuższe okresy w roku, podczas niedzielnej Mszy nie przystępuje do Komunii świętej. Drugi aspekt to często spotykane uczestnictwo w nabożeństwie i opuszczanie świątyni, w której ma odbyć się Msza święta, tuż po jego zakończeniu. Trzeba powiedzieć jasno, że świadczy to tylko o jednym: o niezrozumieniu, jak wielkim darem Jezusa Chrystusa jest Jego istotowa obecność w postaciach eucharystycznych.
Paweł Pomianek
Źródła:
Sobór Watykański II, Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum concilium, Rzym 1963.
Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele Lumen gentium, Rzym 1964.
Jan Paweł II, Encyklika Ecclesia de Eucharistia, Watykan 2003.
Ogólne wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, Rzym 2002.