Czym jest pobożność maryjna?
Odpowiedź na pytanie postawione w tytule wielu może wydać się oczywista. Tymczasem to, co nazywamy pobożnością maryjną, jest często jedynie jej namiastką, a czasem nawet wypaczeniem.
To dość mocny i jednoznaczny osąd, jednak w dużej mierze tak to niestety jest. Zazwyczaj bowiem pobożność maryjna koncentruje się na samej osobie Matki Chrystusa zapominając, że autentyczna pobożność musi zawsze odnosić się do Boga.
Jest to ogromnie przykre nade wszystko dlatego, że gdy wpatrujemy się w biblijny obraz Maryi, w każdej niemal scenie Matka Jezusa ukazana jest jako Służebnica swego Syna, jako całkowicie oddana Jemu i Jego misji. W scenie zwiastowania Maryja mówi „Niech mi się stanie według słowa twego” i te słowa stają się niejako mottem, najgłębszą prawdą prowadzącą ją przez życie. Ona w każdej sytuacji jest ukierunkowana na Syna. Pokornie rozważa wszystko, co zdarzyło się w Jej życiu, nigdy nie podkreślając swej chwały. Pokornie znosi bolesne chwile, które wiążą się z misją Jej Syna, pokornie staje pod Jego krzyżem, kiedy przychodzi czas Jego śmierci.
Nie ma w Niej absolutnie pychy, nie ma chęci bycia na świeczniku – zawsze pokornie, zawsze w duchu służby staje przy swym Synu, a w scenie zesłania Ducha Świętego także przy rodzącym się Kościele.
Postawa Jej życia powinna nas ukierunkowywać również do właściwego oddawania Jej czci. A więc prawdziwą jest nie ta pobożność maryjna, która skupia się na uwielbianiu Maryi, oddawaniu Jej czci równej (a niejednokrotnie większej) Bogu, ale raczej ta pobożność, która wpatrując się w osobę Maryi oddaje cześć Bogu, który tak wielkich rzeczy dokonał w człowieku (oczywiście za dobrowolną zgodą Maryi). Chodzi o to, by cześć oddawana Maryi była zawsze ze świadomością, że to Bóg jest ostatecznym dawcą łask, których Ona dostąpiła. Że to Jemu należy się cześć za wszystko, czego w Niej dokonał.
Drugim aspektem autentycznej pobożności maryjnej jest naśladowanie Maryi. Nie sztuką jest wznosić hymny czczące Maryję, bo to niewiele kosztuje. Bardziej wymagające i o wiele cenniejsze jest naśladowanie Jej cnót.
Dopiero dwa omówione aspekty czynią pobożność maryjną cenną i prawdziwą. Dlaczego? Ponieważ taka była postawa Maryi w czasie Jej ziemskiego życia. Pełna pokora i chęć, by to Jej Syn, a nie Ona, dostąpił chwały. Ona zostawiła nam też doskonały wzór wzrastania w wierze, kroczenia ku Bogu i niewątpliwie pragnie właśnie tego, byśmy ją naśladowali, gdyż to pozwoli nam podążać drogą ku zbawieniu.
Paweł Pomianek