Sumienie skrupulackie

Większość osób słyszała zapewne o sumieniu skrupulackim, o skrupulatach, skrupułach. O co w tym tak naprawdę chodzi? Jak można rozpoznać, że ktoś ma takie sumienie i czy my sami nie popadamy w skrupuły sumienia? Czy jest to jakaś choroba? A jeżeli jest chorobą, czy jest na nią lekarstwo?

Na szczęście ojciec Emanuel Działa „przychodzi” z odpowiedziami na te i inne pytania, niosąc skrupulatom ratunek. Jego książka pod znamiennym tytułem „Skrupulatom na ratunek” jest napisana prostym i konkretnym językiem, co jest jej ogromną zaletą. W oparciu o tę publikację będzie zatem napisany niniejszy artykuł.

Żeby zrozumieć, czym jest sumienie skrupulackie, trzeba najpierw przyjrzeć się, jak to prawidłowo powinno działać. Czym zatem powinien kierować się człowiek, dokonując czynu tak, by był moralnie dobry? Sięgnijmy do teologii. Mamy dwie reguły:
1. Prawo Boże – jest to reguła obiektywna, zewnętrzna, która znajduje się poza i ponad człowiekiem.
2. Sumienie – jest to z kolei reguła wewnętrzna, tkwiąca w człowieku, zależna od prawa Bożego.

Człowiek ma działać według swego sumienia, które z kolei ma być zgodne z prawem Bożym. Jego sumienie powinno być prawdziwe – zgodne z prawem Bożym i pewne – gdy pewne jest poznanie praw Bożych przez człowieka. Sumienie może być błędne, gdy człowiek uważa, że ma prawo coś uczynić, podczas gdy takiego prawa nie ma lub też uważa, że prawo czegoś zakazuje, a w rzeczywistości tego nie zakazuje. Może być również wątpliwe, jeśli wątpliwości te są uzasadnione i rozumne.

Bardzo ciekawe jest to – jak twierdzi autor wspomnianej książki – że sumienia skrupulackiego nie można określić jako błędnego czy wątpliwego. Dlaczego? Sumienie błędne opiera się wprawdzie na błędnie poznanym prawie, jednak nie towarzyszy temu niepokój, co ma z kolei miejsce u skrupulata. Gdy człowiek o błędnym sumieniu pozna swój błąd, zmienia się nie tracąc przy tym spokoju. Sumienie skrupulata nie jest również wątpliwym, gdyż osoba o takim sumieniu szuka spokojnie pewności, wątpliwości są natomiast stałym towarzyszem skrupulata. O. Emanuel wskazuje, że owe wątpliwości i niepokój u człowieka skrupulackiego nie należą do dziedziny sumienia, ale do zdrowia psychicznego. Określa on ostatecznie skrupuły jako natrętne myśli, które są absurdalne, skomplikowane, sztuczne, mącące pokój sumienia, bolesne. Wskazuje na dwa tzw. ogniska chorobowe skrupułów: spowiedź i to wszystko, co jest z nią związane oraz objawy ogólne, dotyczące różnych dziedzin życia.

Czy można z tego stanu wyjść na prostą drogę? Czy jest to możliwe? Ciąg dalszy nastąpi…

Justyna Królak

Tekst ukazał się pierwotnie w „Biuletynie Miłośników Dobrej Książki” Tolle et lege, nr 3 (16) 2008.

Zobacz również

Comments are closed.

-->